10 sierpnia 2014

Komódka na dwa sposoby :)

Mały Ssak 2 latka skończył, więc "Miś Uszatek" to ostatnimi czasy mój chleb powszedni :) Szczególnie jeden odcinek, gdy Lale stroiły fochy (link niżej). Powstała w mojej głowie pewna analogia pomiędzy tym właśnie odcinkiem a moją skrzynką, hehe :) Komódka szybko się nie znudzi, a to dlatego, że szufladki zdobione są dwustronnie. Wszak kobieta zmienną jest, o powód zaś czasem lepiej nie pytać...

Na komódce nie znajdziemy wprawdzie ani stokrotek, ani trzykrotek, ani nawet bratków, azalii czy dalii, ale są kwiatki. Ładne całkiem. I ładnie zrobione :)))


Błyszczą się jak psu (...), ekhm... :


Aby szufladki łatwiej było wysuwać, są i uchwyty:


A kiedy właścicielce zmieni się nastrój, odwracamy to i owo, et voila!




Teraz trochę szczegółów - drewno bejcowane jest na kolor "orzech włoski", lakierowane bezbarwnym, ekologicznym lakierem z połyskiem. Szufladki mocno postarzane patyną, od strony kwiatuszkowej lakierowane milion razy na superpołysk, strona "retro" ozdobiona papierem do scrapbookingu, postarzona i na pastwę czasu pozostawiona. 

Wszystkim zaś kobietom, które lubią mówić "bo tak", polecam niezawodnego Misia Uszatka ;) 
Bo tak :)


Manoć :) (W języku mojej dwulatki: Dobranoc).

6 komentarzy :

  1. Alez cudne komodki! Zaqpraszqm do mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! Zajrzę do Ciebie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna! Różne dwa oblicza, ale jakże udane:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie. Patent z odwracanymi szufladkami genialny :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...